
1 kwietnia br. uczniowie klasy IV B wraz z wychowawczynią, panią Beatą Rudnicką, uczestniczyli w spacerze historycznym po Wodzisławiu. Podczas wydarzenia zostały przedstawione miejsca będące świadkami wydarzeń z 1945 roku. Przewodnikiem był pan Krzysztof Witosz. Spacer stanowił jednocześnie realizację kolejnego działania w ramach ogólnopolskiego projektu edukacyjnego „Silni Polską”, realizowanego w naszej szkole.
Trasa przemarszu wiodła przez następujące miejsca: Jary Wodzisławskie (81 lat temu znajdowały się tam niemieckie transzeje i punkty ogniowe), budynek I LO przy ul. Szkolnej (po zakończeniu walk o Wodzisław Rosjanie zaadaptowali go na szpital tymczasowy; pod koniec stycznia 1945 r. w jednym z pomieszczeń popełnił samobójstwo ówczesny kierownik szkoły oraz szef lokalnej Ortsgruppe NSDAP – Paul Schramm), wodzisławski rynek wraz z terenem parafii i kościołem pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (w 1945 r. ulice prowadzące do Starego Miasta zostały zabezpieczone metalowymi kozłami przeciwpancernymi oraz barykadami, a na poddaszach i w piwnicach kamienic niemieccy obrońcy rozlokowali broń maszynową; kościół uległ poważnym zniszczeniom w wyniku nalotów i ostrzału artyleryjskiego – zniszczona została m.in. barokowa wieża, dach, ołtarz główny, organy i ławki), budynek muzeum oraz park miejski (wówczas mieściła się tam siedziba niemieckich władz administracyjnych powiatu rybnickiego, odpowiedzialnych za realizację akcji ewakuacyjnej), dworzec PKP (punkt docelowy jednego z marszów śmierci więźniów obozu oświęcimskiego) oraz pomnik żołnierzy 1. Czechosłowackiej Brygady Pancernej (3. batalion czołgów walczył o Stare Miasto, natomiast 1. i 2. batalion działały w okolicach Połomi, Mszany i Wilchw).
W trakcie spaceru uczestnicy mogli zapoznać się również z relacjami z epoki.
Pierwsza z nich to opis walk o Wodzisław autorstwa znanego korespondenta wojennego „Krasnoj Zwiezdy”, Konstantina Simonowa, który był bezpośrednim obserwatorem działań 4. Frontu Ukraińskiego w południowej Polsce w lutym i marcu 1945 r.:
„W drodze do Loslau – jeszcze kilka rozbitych niemieckich dział. Znienacka, w lewo od drogi, na wielkiej podmokłej łące zrytej przez pociski katiusz, leżą gęsto jeden przy drugim dziesiątki trupów. Widocznie w momencie ucieczki nakryły Niemców katiusze. (…) Z Loslau słychać gwałtowną strzelaninę. Do miasta jest jeszcze niecały kilometr… (…) Na zachodni skraj miasta nadlatują nasze Iły. Widać wyraźnie, jak pikują. (…) W pobliżu stoi spalona ‘trzydziestka czwórka’ [czołg T-34]… (…) widnieje świeżo usypany wzgórek z napisem: sierżant Kasatkin, sierż. Bielakow, st. strzelec Kondratienko, szeregowiec Brodij polegli 26 marca 1945 roku”.
Druga relacja, zaczerpnięta z wniosku odznaczeniowego, dotyczyła walk w mieście i była związana z dowódcą sekcji 2. batalionu piechoty górskiej, młodszym sierżantem Szangarijewem:
„(…) okazał odwagę i bohaterstwo. Na skraju miasta wróg umieścił w piwnicach domów karabiny maszynowe, które prowadziły tak skuteczny ogień, że uniemożliwiały naszej piechocie kontynuowanie natarcia. Szangarijew przedostał się w pobliże niemieckiego stanowiska i obrzucił je granatami. Niemiecki karabin maszynowy umilkł. W trakcie odwrotu Szangarijew został ranny”.
Trzecia relacja przedstawiała wspomnienia dziecka:
„Pamiętam, że siedzieliśmy w piwnicy. Rosjanie nacierali z wielką siłą, a Niemcy bardzo zaciekle się bronili – do ostatniego żołnierza. (…) W pewnym momencie w piwnicy było pełno dymu. Ja i inne dzieci zaczęliśmy płakać. (…) Dusiliśmy się. Chcieliśmy uciekać, ale nie było dokąd – nad nami było jeszcze gorzej. To było prawdziwe piekło na ziemi”.
Spacer historyczny przybliżył uczestnikom realia epoki oraz pozwolił spojrzeć na dobrze znane miejsca Wodzisławia z zupełnie innej perspektywy.















